bieżący cel
(słowa na minutęznaki / min.)
0
WPM
poziom
najwyższy osiągnięty cel
0
WPM
dzisiejsza statystyka
ukończone ćwiczenia
0
napisane znaki napisane słowa
0
czas ćwiczeń
0
15m
25m
45m
1h
całościowa statytsyka
ukończone ćwiczenia
0
napisane znaki napisane słowa
0
czas ćwiczeń
0
*dokładność ≥ 90%
poprawnie
(< 90%)
słowa na minutę
(cel)

Ćwiczenie pisania: "Cudaczek-Wyśmiewaczek" Julia Duszyńska

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Pełny tekst do ćwiczenia

Ćwiczenie pisania: "Cudaczek-Wyśmiewaczek" Julia Duszyńska

zamknij i zacznij pisać
Było sobie miasteczko nad rzeczką. A w tym miasteczku stał sobie domek ani mały, ani duży - taki w sam raz. I w tym domku mieszkała panna Obrażalska. Panna Obrażalska miała osiem lat, zadarty nosek i jasne warkoczyki. Nazwano ją panną Obrażalską, bo się wciąż obrażała. Obrażała się dziesięć razy na dzień. Wtedy mówiła: "nie bawię się" albo: "nie potrzebuję". Potem nadymała buzię, zadzierała jeszcze wyżej ten zadarty nosek i siadała w kącie nastroszona jak sowa. Długo siedziała w kącie, tak długo, póki cała obraza nie wyparowała z niej jak woda z kociołka. Wtedy panna Obrażalska wracała do zabawy z dziećmi. I co dalej? Ano, za chwilę mówiła znów: "nie bawię się" albo: "nie potrzebuję" i znowu odchodziła do kąta. Drugiej takiej Obrażalskiej nie było w całej szkole, nie było nawet w całym miasteczku nad rzeczką. A wszystkiemu kto był winien? - Cudaczek-Wyśmiewaczek. Cudaczek-Wyśmiewaczek, licho malusie i cieniutkie jak igła, mieszkał w tym domku, co to nie był ani duży, ani mały, tylko w sam raz. A ten Cudaczek nie jadł i nie pił, tylko śmiechem żył. Śmiał się i śmiał do rozpuku, a brzuszek pęczniał mu i pęczniał, aż napęczniał jak ziarnko grochu. Wtedy Cudaczek był syty i zadowolony. Otóż ten Cudaczek-Wyśmiewaczek chował się w jasne warkoczyki panny Obrażalskiej i ciągle szeptał jej do ucha: - Obraź się! Obraź się! Bo ta nadęta buzia panny Obrażalskiej była taka śmieszna. I ten nosek, co się do góry zadzierał, był taki śmieszny. I to: "nie bawię się" było takie śmieszne. Cudaczek patrzył na to i śmiał się w jasnych warkoczykach do rozpuku. A brzuszek mu pęczniał i pęczniał, aż napęczniał jak to ziarnko grochu. Najweselej Cudaczkowi było w szkole, bo chodził z Obrażalską do szkoły, a jakże! Schowany w jasnych warkoczykach. Myślicie, że chodził się uczyć? Gdzie tam! Chodził, bo w szkole ciągle się Obrażalska obrażała, a Cudaczek śmiał się i śmiał do rozpuku.
 
Twoja przeglądarka nie wspiera HTML 5 Canvas.
następny tekst
następna lekcja
Zadanie Wróć do testu
duszynska-julia-cudaczek-wysmiewaczek-pl
reklama
zacznij pisać!
wykres ukryj